Quo Vadis naked bike

Gdybym miał zagłosować własnym portfelem (kupić tylko jeden z nich), to wybrałbym

Czas głosowania minął środa, 1 stycznia 2014, 10:07

Kawasaki Z1000
0
Brak głosów
BMW S1000R
1
5%
KTM Super Duke
3
14%
Ducati Monster 1200s
2
9%
Aprillia Tuono V4
2
9%
Honda CB1000R
1
5%
Triumph Speed Triple 1050
1
5%
Yamaha FZ1
1
5%
Lubę swój motocykl, całą kasę wydałbym na paliwo do XJRy
11
50%
 
Liczba głosów: 22

Awatar użytkownika
mariuszdg
Posty: 3455
Rejestracja: środa, 18 marca 2009, 18:07
Model i rocznik moto.: XJR1300 '07, SPEED TRIPLE R94
Województwo: S-śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontaktowanie:

Quo Vadis naked bike

Postautor: mariuszdg » piątek, 13 grudnia 2013, 10:07

Znalazłem na ścigaczu ciekawy wywiad z panem z Kawasaki. Podoba mi się to co mówi, choć zdaję sobie sprawę, że to marketingowe nawijanie makaronu. Ja dałem się na to nabrać i przekaz jaki pozostał mi w głowie (pewnie o to im chodziło), to powtarzane kilkukrotnie w tekście słowa: "przyjemność z jazdy"
http://www.scigacz.pl/Motocykle,klasy,n ... 22295.html

Część z Was pamięta temat: "Dziś prawdziwych nakedów już nie ma". To była bardzo ciekawa dyskusja. Umberto mi napisał, bym "nie obrażał się na rzeczywistość". Po już prawie 5 latach troszeczkę zmieniłem poglądy. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, że miałem okazję przejechać się na kilku z nich....

Podobają się wam tego typu motocykle i czy uważacie, że mają jakiś sens?

Ja muszę napisać, że Kawasaki mi leżą. Mam troszkę słabość do tej firmy. (Zupełnie inaczej jest z marką Honda). Mam wrażenie, że są bardziej indywidualni, mają swoje ciekawe patenty (np sposób naciągu łańcucha).

Wracając do nakedów. W ciągu ostatnich 10 lat ich moc wzrosła co najmniej o 50%. Wygląda na to, że za kilka lat standardem może być 200KM. Gdyby powiedzieć komuś 14 lat temu, że będzie miał możliwość zakupu golasa z taką mocą, to popukałby się w czoło. Trzeba tylko pamiętać, że za tą wykręconą mocą musi iść stado elektroniki, bo inaczej każde odkręcenie na wyjściu z winkla czy wyjeździe z ronda = mocnym power slide'm.

Kilka fotek, które powinny ułatwić wybór ankietowy
1 Kawasaki Z1000 2014
Obrazek

2 BMW S1000R
Obrazek

3 KTM Super Duke 2014
Obrazek

4 Ducati Monster 1200s 2014
Obrazek

5 Aprillia Tuono V4
Obrazek

6 Honda CB1000R
Obrazek

7 Triumph Speed Triple 1050
Obrazek

8 Yamaha FZ1
Obrazek

9 Waha ;-)
Obrazek

Ukryłem wyniki, by nikogo nie sugerować. Przemyślcie zanim klikniecie, by faktycznie było to miarodajne.
"Kto drogi prostuje ten w lesie nocuje..."

GhostDog
Posty: 2209
Rejestracja: wtorek, 21 grudnia 2010, 09:34
Model i rocznik moto.: RP02
Województwo: C-kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Mordor i okolice

Postautor: GhostDog » piątek, 13 grudnia 2013, 10:09

waha jest zakamuflowaną opcją niemie... BP :)

Awatar użytkownika
ptysiornia
Posty: 526
Rejestracja: poniedziałek, 24 grudnia 2007, 16:20
Model i rocznik moto.: Capo 1200, Wytrzeszcz 675
Województwo: W-mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Quo Vadis naked bike

Postautor: ptysiornia » piątek, 13 grudnia 2013, 11:11

mariuszdg pisze:...Ukryłem wyniki, by nikogo nie sugerować. Przemyślcie zanim klikniecie, by faktycznie było to miarodajne.


Dyskretny jak notariusz :mrgreen:
A i tak wiadomo za czym ja głosuję!
ptyś
Oj, grzmi! Będzie burza!

Awatar użytkownika
mariuszdg
Posty: 3455
Rejestracja: środa, 18 marca 2009, 18:07
Model i rocznik moto.: XJR1300 '07, SPEED TRIPLE R94
Województwo: S-śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontaktowanie:

Postautor: mariuszdg » piątek, 13 grudnia 2013, 11:29

Ptysiek, a wymieniłbyś na 4 cylindry?

Ja jeszcze rok temu bez wahania bym zaatakował speeda. Teraz jestem troszkę skołowany... :-?
"Kto drogi prostuje ten w lesie nocuje..."

Awatar użytkownika
ptysiornia
Posty: 526
Rejestracja: poniedziałek, 24 grudnia 2007, 16:20
Model i rocznik moto.: Capo 1200, Wytrzeszcz 675
Województwo: W-mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ptysiornia » piątek, 13 grudnia 2013, 13:01

Szczerze mówiąc to wolałbym 2. Ale z braku laku...

KTM to nie mój styl, nowy potwór trochę za grzeczny.
Mi w tym zestawieniu brakuje moich dwóch faworytów: Brutale (wyglądem wyrywa z butów!!!) i TNT, który jest tak surowy i brutalny, że aż się go boję!
No i jeszcze Świętej Pamięci Moto Morini Corsaro. Mniaaaam!!!

Więc jakby nie patrzeć dupa z tyłu i zostaje Aprilia :mrgreen:
ptyś

Oj, grzmi! Będzie burza!

Awatar użytkownika
mariuszdg
Posty: 3455
Rejestracja: środa, 18 marca 2009, 18:07
Model i rocznik moto.: XJR1300 '07, SPEED TRIPLE R94
Województwo: S-śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontaktowanie:

Postautor: mariuszdg » piątek, 13 grudnia 2013, 13:35

Zapomniałem o Brutale, też mi się bardzo podoba. TNT to nawet w Polsce nigdzie nie widziałem...
"Kto drogi prostuje ten w lesie nocuje..."

Awatar użytkownika
thomy
Posty: 208
Rejestracja: środa, 27 lutego 2013, 22:09
Model i rocznik moto.: XJR..brak
Województwo: S-śląskie
Lokalizacja: Katowice LGt

Postautor: thomy » piątek, 13 grudnia 2013, 18:55

już chyba znam wynik końcowy,jakby mi sie jakikolwiek z tych robokopów podobał to bym na tym forum czasu nie tracił :-)

Awatar użytkownika
Holender
Posty: 1570
Rejestracja: sobota, 14 maja 2011, 19:18
Model i rocznik moto.: XJR 1300 RP10 2005
Województwo: K-małopolskie
Lokalizacja: Olkusz

Postautor: Holender » piątek, 13 grudnia 2013, 22:20

Część z Was pamięta temat: "Dziś prawdziwych nakedów już nie ma". To była bardzo ciekawa dyskusja. Umberto mi napisał, bym "nie obrażał się na rzeczywistość". Po już prawie 5 latach troszeczkę zmieniłem poglądy. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, że miałem okazję przejechać się na kilku z nich....


Ale rzeczywistością jest również Yamaha XJR, Honda CB 1100EX, czyli motocykle mające oprócz dobrych osiągów i prowadzenia również klasyczny wygląd. Podobnie jak mój przedpiszca, uważam że powyższe zdjęcia bardziej przypominają transformersy niż klasyczne nakedy, ale niestety tak już musi w przyrodzie być, że nowe zastępuje stare. Dobrze że dla paru osób ceniących klasykę też jest coś do zakupienia. :) Ale to tylko moja opinia, człowieka który wychował się na weteranach i raczej pozostanie przy klasyce. A że coś ma jeszcze więcej mocy i jeszcze lepsze heble i jeszcze lepiej się prowadzi ? Zapewne docenią to ludzie, którzy właśnie tego w motocyklu szukają, ja nie wykorzystuje nawet tego co mam w tej chwili, chociaż to tylko "marne" 100 kucyków. Podsumowując : nie mój klimat, zapewne młodszym bardziej się będą podobać.
And any fool knows a dog needs a home,
A shelter from pigs on the wing.

Awatar użytkownika
mariuszdg
Posty: 3455
Rejestracja: środa, 18 marca 2009, 18:07
Model i rocznik moto.: XJR1300 '07, SPEED TRIPLE R94
Województwo: S-śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontaktowanie:

Postautor: mariuszdg » sobota, 14 grudnia 2013, 15:40

Holender71 pisze:Ale rzeczywistością jest również Yamaha XJR, Honda CB 1100EX, czyli motocykle mające oprócz dobrych osiągów i prowadzenia również klasyczny wygląd. Podobnie jak mój przedpiszca, uważam że powyższe zdjęcia bardziej przypominają transformersy niż klasyczne nakedy, ale niestety tak już musi w przyrodzie być, że nowe zastępuje stare. Dobrze że dla paru osób ceniących klasykę też jest coś do zakupienia. :)

Ja również jestem zakochany w klasyce. Gdybym mógł mieć tylko jeden motocykl (tak jak teraz) na bank była by to XJRka. Z każdym rokiem doceniam tą konstrukcję coraz bardziej. Pozwoliła mi na nie zrobienie sobie krzywdy przez 70tyś km, a kto mnie zna to wie, że robiłem nią naprawdę "dziwne rzeczy". Nigdy jej nie pchałem (czego nie mogę powiedzieć o żadnym z moich poprzednich sprzętów.
Holender71 pisze:Zapewne docenią to ludzie, którzy właśnie tego w motocyklu szukają, ja nie wykorzystuje nawet tego co mam w tej chwili, chociaż to tylko "marne" 100 kucyków. Podsumowując : nie mój klimat, zapewne młodszym bardziej się będą podobać.

Jest takie powiedzenie: "Apetyt rośnie w miarę jedzenia". W pewnym momencie zacząłem dostrzegać pewne ograniczenia jakie niesie za sobą taka konstrukcja: mało sztywna rama, duża masa, troszkę słabsza góra...., słabość na kiepskiej drodze itd. Najfajniej było by mieć po sztuce z każdego rodzaju (turystyczne enduro, szybką szosówkę, sporta, nakeda). Chciałbym po przejechaniu 100tyś XJRą kupić następny motor. Prawdopodobnie będzie to coś z typu fun bike ze sportowymi ambicjami, z tego powodu, że naprawdę mi leżą. Ta MT09 (nie umieściłem jej w ankiecie, bo aktualnie flagowym nakedem z yamahy jest FZ1000) naprawdę mi się podobała (tz dała mi mnóstwo frajdy, jeżdżąc nie zastanawiałem się jak wygląda). Podobnie jak Speed poprzedniej edycji.

Zacząłem dostrzegać sens w tych motocyklach, pomimo, że w sumie one nie mają sensu.
Widziałem co robił koleś Dukem 990 w Poznaniu na torze. Łoił sporty aż miło. Po imprezie sporty na lawetę, a on na motor i do domku se pojechał. XJRą nie da się tak....
"Kto drogi prostuje ten w lesie nocuje..."

GhostDog
Posty: 2209
Rejestracja: wtorek, 21 grudnia 2010, 09:34
Model i rocznik moto.: RP02
Województwo: C-kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Mordor i okolice

Postautor: GhostDog » sobota, 14 grudnia 2013, 15:57

chciałem napisać moją historię jazdy na motórach ale jakoś tak jak zobaczyłem te "nakedy" to mnie się odechciało a jeżdżę od 1985 :), pierwsza była jawka 50, i się stawało na świecy :), ech...

Awatar użytkownika
mariuszdg
Posty: 3455
Rejestracja: środa, 18 marca 2009, 18:07
Model i rocznik moto.: XJR1300 '07, SPEED TRIPLE R94
Województwo: S-śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontaktowanie:

Postautor: mariuszdg » sobota, 14 grudnia 2013, 16:16

hehe, ja sam od 93 i zacząłem od WSK 125 :)

ale pamiętam że jak wyje!@#o elektrownię w czarnobylu, to mnie dziadek na Jawie na jakieś jodowanie woził...
"Kto drogi prostuje ten w lesie nocuje..."

Awatar użytkownika
Holender
Posty: 1570
Rejestracja: sobota, 14 maja 2011, 19:18
Model i rocznik moto.: XJR 1300 RP10 2005
Województwo: K-małopolskie
Lokalizacja: Olkusz

Postautor: Holender » sobota, 14 grudnia 2013, 18:31

mariuszdg pisze:. W pewnym momencie zacząłem dostrzegać pewne ograniczenia jakie niesie za sobą taka konstrukcja: mało sztywna rama, duża masa, troszkę słabsza góra...., słabość na kiepskiej drodze itd.


Bo wykorzystujesz XJR-ę na tyle ile fabryka pozwoli i nie dziwię się że ciągnie Cię do sprawniejszego sprzęta. U mnie jest jeszcze tyle zapasu możliwości motocykla że jej słabości zupełnie mi nie przeszkadzają. :)

mariuszdg pisze:Najfajniej było by mieć po sztuce z każdego rodzaju

:zdrowko:

Zacząłem dostrzegać sens w tych motocyklach, pomimo, że w sumie one nie mają sensu.


Ależ mają sens ! Stanowią coraz bardziej perfekcyjne maszyny do przyspieszania, hamowania, składania się w zakręty, odkręcania do bólu na prostej, zapewniają sporą dozę adrenaliny i właściwe poczucie prędkości poprzez brak owiewek. Przyjemność za sportowej jazdy można czerpać całymi garściami. Tylko że to już wg. mnie typowe fan bajki i z uniwersalnością mało mają wspólnego. Jakoś nie wyobrażam sobie żadnego z nich okufrowanego i z dwójką ludzisków na pokładzie, śmigających w daleką trasę. Doskonale sprawdziły by się jako drugie moto, gdyby człowiekowi przyszła ochota trochę poodwijać ;-) :-)

mariuszdg pisze:Widziałem co robił koleś Dukem 990 w Poznaniu na torze. Łoił sporty aż miło. Po imprezie sporty na lawetę, a on na motor i do domku se pojechał. XJRą nie da się tak....


Niestety, masz tutaj 100% racji. Ciężko coś zwojować krówką na torze, gdy toczysz walkę z współczesnymi motocyklami... I raczej nikt kto będzie miał zapędy wyścigowe XJR-y nie kupi, chyba że jako drugi motocykl, ale do tego trzeba mieć duuży garaż ;-) :-)
And any fool knows a dog needs a home,

A shelter from pigs on the wing.

Awatar użytkownika
Tytus
Posty: 247
Rejestracja: piątek, 29 kwietnia 2011, 08:41
Model i rocznik moto.: XJR 1300 2004
Województwo: P-wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Tytus » niedziela, 15 grudnia 2013, 09:30

W zalewie całej masy towarów mniej lub bardziej potrzebnych coraz trudniej sprzedać cokolwiek, dlatego wytwórcy włażą w dupę klientom na każdym kroku. Nie wierzę już w "wizje", "przesłanie" itp. - kasa jest istotą sprawy. Dla idei pracują pojedyńcze jednostki. Produkt masowy odzwierciedla gust/sposób myślenia wielu. Obecna stylistyka mówi nam, że obecna główna grupa odbiorców naoglądała się filmów i chętnie polansuje Batmobilem. Ciągłe zwiększanie mocy nie ma sensu w przypadku motocykli użytkowych, chociażby ze względu na brak ogumienia na tę okazję. Sam miałem okazję dawno temu przejechać się V-Max-em dwustu-konnym i pomimo lepszego podwozia i lepszych hamulcy (Billet-6), mało było z tego przyjemności, a więcej strachu właśnie o przyczepność. Oczywiście zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie mało, ale przeciętny motocyklista jeżdżący nakedem dawno temu został zaspokojony jeśli chodzi o moc - jakkolwiek rozumianą. Mi osobiście nowa stylistyka raczej się nie podoba, ale to sprawa gustu, natomiast za zbędne uważam pakowanie kilogramów elektroniki, która jeszcze ma problemy z solidnością i nie jest potrzebna przy rozsądnej mocy.
Jeżdżę XJR, bo nie znalazłem dla siebie nic lepszego.

Awatar użytkownika
thomy
Posty: 208
Rejestracja: środa, 27 lutego 2013, 22:09
Model i rocznik moto.: XJR..brak
Województwo: S-śląskie
Lokalizacja: Katowice LGt

Postautor: thomy » niedziela, 15 grudnia 2013, 10:46

Ja na WSK 125 od Wuja w 2000 :-) ,była już na wykończeniu,padło hasło chcesz sie przejechać?eeeenoooo dobraa no i poszło,po 10 rundce i zakopaniu w piasku zerwało pierścienie..
Ciekawe jak w tych maszynach będzie sie prezentować szyba typu Vespa :-)

Janek1200

Postautor: Janek1200 » niedziela, 15 grudnia 2013, 12:43

Tytus pisze:W zalewie całej masy towarów mniej lub bardziej potrzebnych coraz trudniej sprzedać cokolwiek, dlatego wytwórcy włażą w dupę klientom na każdym kroku. Nie wierzę już w "wizje", "przesłanie" itp. - kasa jest istotą sprawy. Dla idei pracują pojedyńcze jednostki. Produkt masowy odzwierciedla gust/sposób myślenia wielu. Obecna stylistyka mówi nam, że obecna główna grupa odbiorców naoglądała się filmów i chętnie polansuje Batmobilem. Ciągłe zwiększanie mocy nie ma sensu w przypadku motocykli użytkowych, chociażby ze względu na brak ogumienia na tę okazję. Sam miałem okazję dawno temu przejechać się V-Max-em dwustu-konnym i pomimo lepszego podwozia i lepszych hamulcy (Billet-6), mało było z tego przyjemności, a więcej strachu właśnie o przyczepność. Oczywiście zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie mało, ale przeciętny motocyklista jeżdżący nakedem dawno temu został zaspokojony jeśli chodzi o moc - jakkolwiek rozumianą. Mi osobiście nowa stylistyka raczej się nie podoba, ale to sprawa gustu, natomiast za zbędne uważam pakowanie kilogramów elektroniki, która jeszcze ma problemy z solidnością i nie jest potrzebna przy rozsądnej mocy.
Jeżdżę XJR, bo nie znalazłem dla siebie nic lepszego.
:zdrowko: Tytus zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości


Wróć do „Motocykle”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość