Czlowiek- wielbłąd.

Dywagacje rozmaite nt. alkoholi wszelakich.
Głównie o tym, co polecamy.
Bitels

Czlowiek- wielbłąd.

Postautor: Bitels » środa, 19 września 2012, 13:09

Zwracam się do was Koledzy jako do znawców, co mogę pic w EGIPCIE? Wczasy all inclusive (za 3 tyg) zawierają dość złowróżbny termin "alkohole lokalne". Alkohole ze znanych Europejczykom źródeł, tylko za dopłatą.
Jak wiadomo czlowiek nie wielbłąd, a trochę strach... Wiem, że trzeba bez lodu, bo sraczka.

GhostDog
Posty: 2208
Rejestracja: wtorek, 21 grudnia 2010, 09:34
Model i rocznik moto.: RP02
Województwo: C-kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Mordor i okolice

Postautor: GhostDog » środa, 19 września 2012, 13:43

tylko czystą bez lodu i wody, w Egipcie lód robią z Nilu, wodę do drinków- też z Nilu. Uważaj na amebę :)

ps. a w ogóle to po co do Egiptu? Tam nic ni ma!
aaaaa w Krużewnikach był? e?

Bitels

Postautor: Bitels » środa, 19 września 2012, 13:48

ale czystą co? Ichnią łyski? Da się to pić? Może są jakieś lokalne specjały chociaż to muslimy...
Rafa jest... ja zaszajbowany akwarysta.

GhostDog
Posty: 2208
Rejestracja: wtorek, 21 grudnia 2010, 09:34
Model i rocznik moto.: RP02
Województwo: C-kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Mordor i okolice

Postautor: GhostDog » środa, 19 września 2012, 13:52

ale w Krużewnikach nie był?
rafa jest w Australii :mrgreen:

Bitels

Postautor: Bitels » środa, 19 września 2012, 13:56

do Krużewnik w przyszłym roku. A rafa w Australii ponoć najciekawsza; no Kenia też nie najgorsza. Ale nie w tym roku - moto kupilem, pusty jestem :roll:

GhostDog
Posty: 2208
Rejestracja: wtorek, 21 grudnia 2010, 09:34
Model i rocznik moto.: RP02
Województwo: C-kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Mordor i okolice

Postautor: GhostDog » środa, 19 września 2012, 14:02

oczywiście wiesz, że nie wolno wwozić rafy do Polski :mrgreen:

Bitels

Postautor: Bitels » środa, 19 września 2012, 14:28

to szeroki temat :) parę lat temu pracowałem w firmie rafa.pl importowaliśmy wszystko, pudla pelne żywej skaly, bezkręgow i ryb przywozili nam wózkiem widlowym na cargo okęcie. Wwozić może i nie można, ale parę ton tego sprzedałem. Ale my tu o alkoholach mamy prawić.

Awatar użytkownika
marki
Posty: 1117
Rejestracja: wtorek, 16 listopada 2010, 11:47
Model i rocznik moto.: XJR 1300 Explorer 1200
Województwo: P-wielkopolskie
Lokalizacja: Lubosz

Postautor: marki » środa, 19 września 2012, 14:47

Bitels pisze:Zwracam się do was Koledzy jako do znawców, co mogę pic w EGIPCIE?


Zaraz znawców :mrgreen: jednak dobrze trafiłeś...

Ha..ha..ha, małżonka właśnie mnie męczy na kolejny wyjazd do Egiptu, na stycznia 2013, będzie to moje piąte tournee do piaskownicy. Właśnie przeglądaliśmy oferty, kiedy poszła do garnków, przełączyłem się na forum. A tu takie tematyczne pytanie! :-D

Teoretycznie powinno się unikać wody kranowej, zęby płukać w mineralce, unikać lodów gałkowych, owoców świeżych (płukane w wodzie ) itp. Tyle teorii,ja nigdy nie stosowałem się do niczego, dziewczyny uważały trochę bardziej ( córka, obecnie 11l, żona X l )
Za każdym razem dostawałem" klątwę Faraona", sraczka jak się patrzy. Jednak telefon do rezydenta, najlepiej zaraz jak poczujesz.. podeśle kogoś i wiksa na miasto ( masz to w cenie). Następnie kilka szybkich procedur (proste), a teraz najlepsze... Arab z bananem na mordce wpieprzy Ci strzykawkę w dupsko, dobre jest to, że możesz wybrać pośladek :lol:
Po 2h wszystko mija jak ręką odjął, jak Cię chwyci to warto jechać, ichniejsze i nasze tabletki nie pomagają.
Ważne, jak przypadłość złapie małżonkę, odradzaj jej zastrzyk :mrgreen: im więcej czasu spędzi na kibelku, tym Ty lepiej wypoczniesz...no wiesz... piękne kobiety tam są :-D
:mrgreen:

Lokalne alkohole, można spożywać śmiało, nie są to jednak delicje. Powiem może nawet, że troszkę brakuje im do przeciętności, idzie się jednak przyzwyczaić. Jest pewna zasada, im więcej pijesz, tym samym zmniejszasz prawdopodobieństwo klątwy faraona, w moim przypadku jednak nigdy się nie sprawdziło, jak wcześniej pisałem, a uwierz, że czasami lubię troszkę wypić.

Miłego wypoczynku

Bitels

Postautor: Bitels » środa, 19 września 2012, 15:01

ooo dzieki, super wskazowki! Wodke pewnie maja, bo podobno tam sporo rosjan. Ale jako piwosz musze glupie pytanie zadac - jest tam piwo?

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 233
Rejestracja: sobota, 24 kwietnia 2010, 08:20
Model i rocznik moto.: RP02 Blue Black
Województwo: W-mazowieckie
Lokalizacja: WGM

Postautor: Piotrek » środa, 19 września 2012, 15:44

Pić można prawie wszystko poza wodą z kranu. Lokalna Whisky, wóda czy piwo takie sobie ale przy "all inclusivie" nie ma co narzekać, piwek można 10-12 spokojnie strzelić i nic. Alkohole lokalne to tzw. dolna półka, coś jak Whisky z Biedronki za 25 zł i piwo za 1,10 zł. Przygotuj sobie drobne po 1 USD na napiwki - kelner za 1-2 dolce obsłigiwac będzie Cie przez cały wieczór jak króla i nie będziesz musiał chodzić co chwilę po kolejnego drina. Tak zwana "zemsta faraona" to połączenie mlecznych produktów z owocami morza np. ryb. Po zjedzeniu np. jogurtu w ciągu 1-2 godzin nie wolno jeść ryb ani tym podobnych bo klęska. No i nie za dużo na poczatku owoców i warzyw surowych, które były płukane wodą. Jakby coś (odpukać) nie korzystaj z lekarza hotelowego (przy wymeldowaniu rachunek, że głowa mała). Wyłącznie dzwoń do rezydenta lub na telefon, który masz na polisie ubezpieczeniowej. Jeśli jesteś pierwszy raz w Egipcie to zemsta pewnie Cię dopadnie ale tragedii nie ma ;-) oby kibelek był blisko :mrgreen: Dużo wódy i wszystko będzie OK. Ja jestem zakochany w tym kraju, od ponad 10 lat prawie co roku spędzam tam z rodziną wakacje (chociaż już trochę świata zwiedziłem) ale znam takich co po pierwszym wypadzie mają dość i nigdy tam więcej nie wrócą bo coś im nie pasi. Jedno Ci powiem: wybrałeś najlepszy czas na wyjazd do Egiptu. Udanego wypoczynku!
Pozdrawiam, Piotrek

Awatar użytkownika
JAREK
Administrator
Posty: 4768
Rejestracja: niedziela, 2 grudnia 2007, 13:47
Model i rocznik moto.: XJR1300-2004
Województwo: E-łódzkie
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Kontaktowanie:

Postautor: JAREK » środa, 19 września 2012, 15:49

Ja byłem, też all inclusive i mi nic nie było. Piłem ichniejsze whisky i giny z cola lub toniciem i nic mi nie było. Owoce tez jadłem te co były podawane na stołach. Minerałke kupowałem w sklepie.
W wolnocłowym nabyłem jimbima i przed każdym posiłkiem gulnąłem sobie łyczka.
To moja recepta.
A byłem w ElGounie - zajabista oaza spokoju, a nie ku...a molochy, hotel na hotelu - toooo nie dla mnie.

Acha, te ichne alkohole to nie jakiś tam wyszukany sort ale pić się da coby klimat w głowie mieć. W ElGounie mieli piwa własne, w ElGounie jest browar, i powiem, że dość dobre: Sakara i Stella.

Awatar użytkownika
rkluczyk
Posty: 1081
Rejestracja: czwartek, 31 stycznia 2008, 21:06
Model i rocznik moto.: FJR 1300 RP13
Województwo: P-wielkopolskie
Lokalizacja: Wągrowiec
Kontaktowanie:

Postautor: rkluczyk » środa, 19 września 2012, 15:57

marki pisze:Lokalne alkohole, można spożywać śmiało, nie są to jednak delicje.

Ciekawe ile pigwówki wchodzi do podręcznego ? :-)

Awatar użytkownika
balth
Posty: 3148
Rejestracja: czwartek, 20 grudnia 2007, 13:09
Model i rocznik moto.: CB1300SA09
Województwo: W-mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: balth » środa, 19 września 2012, 22:40

podobnie jak jaro.
tyle że ja pojechałem qpą i zakupy w ichnim monopolu były...e.... odpowiednie :-)
a ichnie wynalazki ujdą. najbardziej podobała mi się arabska wersja johnny walkera - nazywała się jimmy the runner :-)
bye

balth

Bitels

Postautor: Bitels » czwartek, 20 września 2012, 17:07

czyli widzę że nie będzie tak źle. Picie wskazane, alkohole spożywalne, teraz pozostaje czekać. Dzięki za wszystkie wskazowki.

Awatar użytkownika
balth
Posty: 3148
Rejestracja: czwartek, 20 grudnia 2007, 13:09
Model i rocznik moto.: CB1300SA09
Województwo: W-mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: balth » czwartek, 27 września 2012, 09:56

Bitels, nastaw się na totalne odmóżdżenie i będzie ok. bez ambicji imho :-)
bye

balth

ALIGATOR
Posty: 101
Rejestracja: czwartek, 14 czerwca 2012, 16:25
Model i rocznik moto.: SUZUKI GSX 1300
Województwo: S-śląskie
Lokalizacja: ŚLĄSK

Postautor: ALIGATOR » niedziela, 30 września 2012, 12:58

A ja polecam LECH SHANDY + KRUPNIK CYTRYNOWY taki mix pychota :)

Awatar użytkownika
hubertm
Posty: 3418
Rejestracja: wtorek, 15 lipca 2008, 17:33
Model i rocznik moto.: XJR 1300 RP19
Województwo: W-mazowieckie
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: hubertm » środa, 3 października 2012, 21:18

Piwo Stella - ujdzie. Jak postawisz się na słońcu to i po czterech się nagrzmocisz :->
hubertm

Awatar użytkownika
artur
Posty: 3840
Rejestracja: niedziela, 4 maja 2008, 14:16
Model i rocznik moto.: OXygen 49 ccm, XJR 07
Województwo: P-wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Postautor: artur » czwartek, 4 października 2012, 06:57

W Hiszpanii byłeś ?
P.S. wszystkie odpowiedzi są czysto teoretyczne podparte niewielką wiedzą własciciela w w/w temacie

Bitels

Postautor: Bitels » poniedziałek, 8 października 2012, 14:15

jezeli to do mnie pytanie, to nie byłem. Moze za rok czy dwa się wybiorę np motocyklem. Tak sobie fantazjuję czasem.

Awatar użytkownika
artur
Posty: 3840
Rejestracja: niedziela, 4 maja 2008, 14:16
Model i rocznik moto.: OXygen 49 ccm, XJR 07
Województwo: P-wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Postautor: artur » poniedziałek, 8 października 2012, 14:59

Nie- do huberta ale ja pomyliłem z piwem Estrella bo Stella jest belgijskie. Zmyliło mnie slońce w jego tekscie
P.S. wszystkie odpowiedzi są czysto teoretyczne podparte niewielką wiedzą własciciela w w/w temacie

Awatar użytkownika
JAREK
Administrator
Posty: 4768
Rejestracja: niedziela, 2 grudnia 2007, 13:47
Model i rocznik moto.: XJR1300-2004
Województwo: E-łódzkie
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Kontaktowanie:

Postautor: JAREK » poniedziałek, 8 października 2012, 16:03

Stella jest też egipskie, o czym było na poprzedniej stronie.

Bitels

Postautor: Bitels » środa, 24 października 2012, 22:57

No więc wróciłem i faktycznie alkohol egipski ssie paukę. Sprawdziłem wszystko, upić udalo mi się dwa razy w tym raz z kolegą z giżycka bo przywiozl ze sobą litra.
W czape najlepiej dawał gin z tonikiem bo mozna to było pić bez obrzydzenia.
Reszta berbeluchy.

p.s
Sraczki nie miałem. Jak coś się zaczynało dziać to jadlem świerze papryczki jalapeno i pomagalo. Za to zapalenie ucha przywiozlem - nie wytrzymalo cisnienia pod wodą.

Awatar użytkownika
balth
Posty: 3148
Rejestracja: czwartek, 20 grudnia 2007, 13:09
Model i rocznik moto.: CB1300SA09
Województwo: W-mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: balth » czwartek, 25 października 2012, 06:11

o, widzi. całkiem się sprawił :-)
z alko w egipcie problem tylko taki, coby w dwa dni po przyjeździe znaleźć odpowieni "monopol" dla obcych :-)
bye

balth

Bitels

Postautor: Bitels » czwartek, 25 października 2012, 17:23

aa zapomnialem napisać - widziałem wypadek skutera, facet, ktoremu zawracający samochod zajechał drogę (oni tam nie mają skrzyżowań, tylko skręcają w prawo a potem zawracają) wywinał orla przy sporej prędkości - oczywiście bez kasku - i wyrżnął w krawężnik, ktory mial z 40 cm wysokości. CHyba żył, ale pewnie się zdrowo palamał.
Acha a plecaczki damskie na moto siadają nie okrakiem tylko bokiem, takim kobiecym końskim dosiadem. Przy 70km/h wygląda to jak stunt.

Awatar użytkownika
Piotr_MC_85
Posty: 1441
Rejestracja: wtorek, 13 lipca 2010, 20:15
Model i rocznik moto.: XJR 1300 2009
Województwo: D-dolnośląskie
Lokalizacja: Jaźwina

Postautor: Piotr_MC_85 » piątek, 26 października 2012, 06:57

Bitels pisze:Przy 70km/h wygląda to jak stunt.

:mrgreen: 8-) :super:

Awatar użytkownika
hubertm
Posty: 3418
Rejestracja: wtorek, 15 lipca 2008, 17:33
Model i rocznik moto.: XJR 1300 RP19
Województwo: W-mazowieckie
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: hubertm » czwartek, 3 stycznia 2013, 15:41

artur pisze:Nie- do huberta ale ja pomyliłem z piwem Estrella bo Stella jest belgijskie. Zmyliło mnie slońce w jego tekscie


byłem. Pilem Estrella i San Miguel.
W Egipcie Stella
hubertm

Awatar użytkownika
XRzysJek
Posty: 846
Rejestracja: czwartek, 1 kwietnia 2010, 09:29
Model i rocznik moto.: 4PU '95
Województwo: W-mazowieckie
Lokalizacja: Dolina Środkowej Wisły
Kontaktowanie:

Postautor: XRzysJek » sobota, 22 czerwca 2013, 11:42

Trybunał trójsłodowy mi posmakował. http://www.smaki-piwa.pl/piwo/trybunal-trojslodowe/

Awatar użytkownika
Piotr_MC_85
Posty: 1441
Rejestracja: wtorek, 13 lipca 2010, 20:15
Model i rocznik moto.: XJR 1300 2009
Województwo: D-dolnośląskie
Lokalizacja: Jaźwina

Postautor: Piotr_MC_85 » poniedziałek, 24 czerwca 2013, 19:44

XRzysJek ten link pasował by bardziej w tym wątku :arrow: http://yamahaxjrclub.pl/viewtopic.php?t ... c&start=60 ;-)


Wróć do „Alko....”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość