Transfuzjoloia

Co czytaliśmy w życiu swym i co wywarło na nas szczególne wrażenia (zrówno pozytywne jak i negatywne).
Awatar użytkownika
Flanker
Posty: 740
Rejestracja: wtorek, 25 sierpnia 2015, 08:16
Model i rocznik moto.: XJR 1300 SP 1999
Województwo: O-opolskie
Lokalizacja: Luboszyce

Transfuzjoloia

Postautor: Flanker » sobota, 2 stycznia 2016, 14:20

Piotr_MC_85 pisze:
Flanker pisze:Boję się widoku igły wbijanej w ciało, nawet jak widzę coś takiego w TV to zamykam oczy lub odwracam głowę. Nie lubię, to nie dla mnie. Podziwiam tych, co oddają krew.

Ja też nie lubię, ale nie przesadzaj, jak dla mnie patrzenie na to sprawia ból, samo wkłucie to nic wielkiego - komar gorzej dziabie.

Bólu się nie boję tylko widoku igły i strzykawki :-)
Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem.

Awatar użytkownika
piontek
Posty: 3605
Rejestracja: środa, 9 kwietnia 2008, 18:51
Model i rocznik moto.: XJR 1300 2002
Województwo: B-podlaskie
Lokalizacja: Białystok
Kontaktowanie:

Re: Transfuzjoloia

Postautor: piontek » niedziela, 3 stycznia 2016, 12:53

Umiesz zamykać oczy?
Jeśli masz uwagę do mnie, a nie do treści związanych z wątkiem - wpisz ją w "Uwagi do Piontka". Czyli tu:
http://yamahaxjrclub.pl/viewtopic.php?t=2487

Awatar użytkownika
Flanker
Posty: 740
Rejestracja: wtorek, 25 sierpnia 2015, 08:16
Model i rocznik moto.: XJR 1300 SP 1999
Województwo: O-opolskie
Lokalizacja: Luboszyce

Re: Transfuzjoloia

Postautor: Flanker » niedziela, 3 stycznia 2016, 14:00

piontek pisze:Umiesz zamykać oczy?

Umiem, ale świadomość pozostaje.
Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem.

Bitels

Transfuzjoloia

Postautor: Bitels » niedziela, 3 stycznia 2016, 14:08

Zamknięcie oczu nic nie da. Ja się igły boję średnio, mam za to fobię związaną z paznokciami. Drzazga pod paznokciem, zerwanie, a nawet złamanie paznokcia u mnie, czy o kogoś powoduje, że autentycznie robi mi się słabo i muszę usiąść. Widziałem otwarte złamania, prozbijane łby, krwawiące łuki brwiowe (mocno) i nic. A mdleję na widok paznokcia.

Awatar użytkownika
Flanker
Posty: 740
Rejestracja: wtorek, 25 sierpnia 2015, 08:16
Model i rocznik moto.: XJR 1300 SP 1999
Województwo: O-opolskie
Lokalizacja: Luboszyce

Transfuzjoloia

Postautor: Flanker » niedziela, 3 stycznia 2016, 18:31

Więc nie jestem osamotniony.
Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem.

Awatar użytkownika
XRzysJek
Posty: 839
Rejestracja: czwartek, 1 kwietnia 2010, 09:29
Model i rocznik moto.: 4PU '95
Województwo: W-mazowieckie
Lokalizacja: Dolina Środkowej Wisły
Kontaktowanie:

Re: Transfuzjoloia

Postautor: XRzysJek » niedziela, 3 stycznia 2016, 20:48

Ja mam stracha przed ograniczeniem wolności i przebywania w bezruchu. Jak mnie przywiązali do noszy podczas szkolenia z ratownictwa to miałem początki paniki. Sam się dziwiłem sobie.

Awatar użytkownika
artur
Posty: 3776
Rejestracja: niedziela, 4 maja 2008, 14:16
Model i rocznik moto.: OXygen 49 ccm, XJR 07
Województwo: P-wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Transfuzjoloia

Postautor: artur » niedziela, 3 stycznia 2016, 23:23

Ja mam stracha przed zamkniętym monopolowym.
P.S. wszystkie odpowiedzi są czysto teoretyczne podparte niewielką wiedzą własciciela w w/w temacie

Awatar użytkownika
XRzysJek
Posty: 839
Rejestracja: czwartek, 1 kwietnia 2010, 09:29
Model i rocznik moto.: 4PU '95
Województwo: W-mazowieckie
Lokalizacja: Dolina Środkowej Wisły
Kontaktowanie:

Transfuzjoloia

Postautor: XRzysJek » poniedziałek, 4 stycznia 2016, 01:17

Powiadam Ci przeto: mocne postanowienie poprawy wyzwoli Cię! Ale tak mocne, jako sam wszechwładny Spirytus !

Awatar użytkownika
Piotr_MC_85
Posty: 1421
Rejestracja: wtorek, 13 lipca 2010, 20:15
Model i rocznik moto.: XJR 1300 2009
Województwo: D-dolnośląskie
Lokalizacja: Jaźwina

Transfuzjoloia

Postautor: Piotr_MC_85 » poniedziałek, 4 stycznia 2016, 12:00

Bitels pisze: a nawet złamanie paznokcia u mnie, czy o kogoś powoduje, że autentycznie robi mi się słabo i muszę usiąść.

Bitels, to mam dla Ciebie newsa. Ochłoń, walnij browara albo szklanę rudej i usiądź.
Dokładnie 3 tyg. temu podwoiłem sobie fakolca lewej dłoni, na szczęście tylko powierzchownie, rozcięty był od ostatniego stawu do 2 mm przed końcem paznokcia. Żadnych złamań czy uszkodzeń nerwowych, ale wygląd i efekty (ból po czasie, spore krwawienie) takie jak przy nagłej amputacji. Powodem był duży, aluminiowy wentylator chłodnicy, człowiek czasem się zapomni i zrobi coś głupiego, pierwsza reakcja to czy jest na miejscu, czy w trawie szukać, ulżyło - był, obeszło się bez szycia. Teraz wygląda prawie jak nówka sztuka, tylko ciemnego troszkę pod paznokciem ale nie dużo 20%, natomiast nie mogę pojąć dlaczego paznokieć nie schodzi, czasem przytrzaśnięcie drzwiami i dupa, złazi, a tu konkretne jebnięcie, przecięty w pół po całości w głąb palca i nic! Może Leszek wytłumaczy, a może po 3 tyg. jeszcze nie złazi, dziwne to, puki co trzyma się jak wszystkie inne.

Awatar użytkownika
JAREK
Administrator
Posty: 4746
Rejestracja: niedziela, 2 grudnia 2007, 13:47
Model i rocznik moto.: XJR1300-2004
Województwo: E-łódzkie
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Kontaktowanie:

Re: Transfuzjoloia

Postautor: JAREK » poniedziałek, 4 stycznia 2016, 15:24

Może dlatego, że nie uszkodziłeś macierzy paznokcia? Ale to takie gdybanie.

Awatar użytkownika
mariuszdg
Posty: 3453
Rejestracja: środa, 18 marca 2009, 18:07
Model i rocznik moto.: XJR1300 '07, SPEED TRIPLE R94
Województwo: S-śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontaktowanie:

Transfuzjoloia

Postautor: mariuszdg » poniedziałek, 4 stycznia 2016, 18:55

a fuj :)

pamiętacie jak zemdlałem w knajpie w Okunince ;-) ?
"Kto drogi prostuje ten w lesie nocuje..."

Awatar użytkownika
artur
Posty: 3776
Rejestracja: niedziela, 4 maja 2008, 14:16
Model i rocznik moto.: OXygen 49 ccm, XJR 07
Województwo: P-wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Transfuzjoloia

Postautor: artur » poniedziałek, 4 stycznia 2016, 21:09

Nie? Na meczu Gołoty?
P.S. wszystkie odpowiedzi są czysto teoretyczne podparte niewielką wiedzą własciciela w w/w temacie

Awatar użytkownika
mariuszdg
Posty: 3453
Rejestracja: środa, 18 marca 2009, 18:07
Model i rocznik moto.: XJR1300 '07, SPEED TRIPLE R94
Województwo: S-śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontaktowanie:

Transfuzjoloia

Postautor: mariuszdg » poniedziałek, 4 stycznia 2016, 23:14

jakoś jeszcze widno było. Bawiłem się scyzorykiem, rozciąłem palec. Następne co pamiętam, to jak mnie Paweł po ryju z liścia na ocucenie obkładał. Mina właściciela bezcenna. Stado motocyklistów, męskie rozmowy przy piwie itd; w tym jeden se palca rozcina i mdleje... :)
"Kto drogi prostuje ten w lesie nocuje..."

Bitels

Transfuzjoloia

Postautor: Bitels » wtorek, 5 stycznia 2016, 08:34

nic nie odpowiem, bo leżę bez ducha. Szybkiego wygojenia, musi być upierdliwie,

Awatar użytkownika
Piotr_MC_85
Posty: 1421
Rejestracja: wtorek, 13 lipca 2010, 20:15
Model i rocznik moto.: XJR 1300 2009
Województwo: D-dolnośląskie
Lokalizacja: Jaźwina

Transfuzjoloia

Postautor: Piotr_MC_85 » czwartek, 7 stycznia 2016, 09:03

Bitels pisze: Szybkiego wygojenia, musi być upierdliwie,

Dzięki, ale już pisałem że już po ptokach, nawet już strupa ni ma. Na gojenie najlepiej sprawdzają się domowe sposoby, z kilku tygodni gojenie takiej rany zajmuje kilka dni. ;-) Jedyną upierdliwością było podnoszenie się połówki paznokcia, na co zbawienne okazało się zastosowanie znanego wszystkim kleju szybkoschnącego. :hyhy: Wszyscy mówią że głupi jestem, ale w przeciwnym razie musiałbym popierdzielać z plasterkiem na palcu przez najbliższy pewnie rok zanim wyrośnie cały paznokieć, a tak już wszystko w pełni sprawne.
Dobra koniec mojego offtopu, wywalić coby śmietnika nie było.


Wróć do „Książki.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość