Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Zamieszczamy tu linki do ciekawych stron, pisząc w temacie czego dotyczą, a w poście krótko je opisując.
pansmok
Posty: 7
Rejestracja: czwartek, 5 stycznia 2017, 14:30
Model i rocznik moto.: XJR1300 Racer | 2015
Województwo: W-mazowieckie

Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: pansmok » wtorek, 27 czerwca 2017, 08:25

Czasy jednorazowych motocyklistów – w krótkich spodenkach, kaskach Tornado i na sprzętach, które ostatni raz były na przeglądzie jeszcze przed denominacją – powoli odchodzą w zapomnienie. Dziś, nawet początkujący bajkerzy są świadomi wydatków związanych ze strojem. Na podstawowy zestaw (kask, spodnie, kurtka, rękawice, buty) potrzebujemy około 3000 – 3500 zł. Górna granica chyba nie istnieje, bo zawsze znajdzie się coś lepszego/droższego/trwalszego. Jak wiadomo – safety first!

Jednak w układance bezpieczeństwa motocyklowego jest element szwankujący zarówno u młodziaków, jak i u starych wyjadaczy. Chodzi o słuch – jeden z podstawowych zmysłów u homo sapiens. To on pomaga w komunikacji i rozpoznawaniu otoczenia, dlatego jest określany mianem najważniejszego zmysłu społecznego.

Więcej: http://www.ridetobe.com/dzwiek-ciszy-cz ... c-o-sluch/
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Perszing1988
Posty: 249
Rejestracja: wtorek, 19 kwietnia 2016, 16:30
Model i rocznik moto.: XJR 1300 Rp10 2005
Województwo: G-pomorskie
Lokalizacja: Kwidzyn

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: Perszing1988 » wtorek, 27 czerwca 2017, 13:43

Powyżej trasy liczącej 50 Km, jeżdżę w stoperach. Czytałem artykuł. Jest ok.
Kontakt 782267431 ;)

GhostDog
Posty: 2209
Rejestracja: wtorek, 21 grudnia 2010, 09:34
Model i rocznik moto.: RP02
Województwo: C-kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Mordor i okolice

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: GhostDog » wtorek, 27 czerwca 2017, 13:52

Mam zjebany słuch, naukowo udowodniła mnie moja Żona i Syn. Pewnie Metallica i motóry zrobiły swoje, ale słuch rzecz nabyta!

Awatar użytkownika
janot
Posty: 199
Rejestracja: wtorek, 3 maja 2016, 18:21
Model i rocznik moto.: XJR1300 2000
Województwo: W-mazowieckie

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: janot » wtorek, 27 czerwca 2017, 15:05

Ale że jak, w stoperach? Nie wiem jak inni, ale nie wyobrażam sobie jazdy motórem, bez słuchania bulgotu silnika.
Lubię słuchać, jak do mnie gada.

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
Maciejka
Posty: 388
Rejestracja: sobota, 17 maja 2014, 12:35
Model i rocznik moto.: XJR 1300 2005
Województwo: P-wielkopolskie
Lokalizacja: Września

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: Maciejka » wtorek, 27 czerwca 2017, 15:23

A ja mam słuchawki w kasku i praktycznie zawsze słucham muzyki. Dźwięki silników mam po kilka godzin dziennie w pracy. Słuch mam dobry - badam co rok. Kwestia ochrony słuchu jest ważna, ale to badania dają miarodajny wynik, nie odczucia. Polecam badać nie tylko słuch ale i inne narządy. Łatwiej wtedy wychwycić że coś się zaczyna psuć

pansmok
Posty: 7
Rejestracja: czwartek, 5 stycznia 2017, 14:30
Model i rocznik moto.: XJR1300 Racer | 2015
Województwo: W-mazowieckie

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: pansmok » wtorek, 27 czerwca 2017, 15:26

janot pisze:Ale że jak, w stoperach? Nie wiem jak inni, ale nie wyobrażam sobie jazdy motórem, bez słuchania bulgotu silnika.
Lubię słuchać, jak do mnie gada.

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka


Ochronniki słuchu nie powodują kościelnej ciszy! Niwelują szum, ale bulgot silnika słychać (trochę ciszej, ale nadal przyjemnie).

Awatar użytkownika
Perszing1988
Posty: 249
Rejestracja: wtorek, 19 kwietnia 2016, 16:30
Model i rocznik moto.: XJR 1300 Rp10 2005
Województwo: G-pomorskie
Lokalizacja: Kwidzyn

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: Perszing1988 » wtorek, 27 czerwca 2017, 15:26

Stopery nie odcinaja cie od świata. Słychać silnik bez problemu. Pojezdzij no niewiem 200 km z prędkością powyżej 140 a odczujesz to. Wokół komina nie stosuje stoperow. Na dłuższe jazdy zabieram ze sobą. Kiedyś wracałem że zlotu we Włocławku bez stoperow. Od hałasu tak mnie głowa rozbolala że aż nie chcialo się jechać. Stawalem na stacjach pytając o Stopery. Oczywiście nigdzie nie było. Rozwiązaniem ostatecznym by korki z chusteczki. Ból ustąpił po zażyciu tabletek. Jeśli chodzi o kask, nie ma cichych kasków. kiedyś czytałem artykuł o najcichszym kasku na świecie gdzie halas przy 140 wynosił 100 db. Gdzie to i tak za dużo. Norma w bhp wynosi do 82 db. Powyżej szkodzi na zdrowiu.
Kontakt 782267431 ;)

Awatar użytkownika
XRzysJek
Posty: 846
Rejestracja: czwartek, 1 kwietnia 2010, 09:29
Model i rocznik moto.: 4PU '95
Województwo: W-mazowieckie
Lokalizacja: Dolina Środkowej Wisły
Kontaktowanie:

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: XRzysJek » wtorek, 27 czerwca 2017, 17:48

Artykuł sponsorowany. Jednorazówki spokojnie można stosować wiele razy a ich zgubienie nie spowoduje palpitacji serca. Ale kto bogatemu zabroni.

Awatar użytkownika
artur
Posty: 3842
Rejestracja: niedziela, 4 maja 2008, 14:16
Model i rocznik moto.: OXygen 49 ccm, XJR 07
Województwo: P-wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: artur » wtorek, 27 czerwca 2017, 18:54

janot pisze:Ale że jak, w stoperach? Nie wiem jak inni, ale nie wyobrażam sobie jazdy motórem, bez słuchania bulgotu silnika.
Lubię słuchać, jak do mnie gada.
Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka

Z tego co czytam jestem kolejny który cytuje.
Zawsze jeżdżę z kołkami - nawet 10 km.
janot - zastosuj po prostu kołki, przejedz parę km i sam stwierdzisz czy to cacy czy be. Prosta sprawa.
Moje wrażenia
- silnik słyszysz lepiej. Co prawda lekko stłumiony ale uwierz że lepiej.
- po np 700 km idziesz spać normalnie. ( mam na myśli wybebeszony wydech)
- jest ogólnie przyjemniej .
- jeden minus to - podczas zmiany czy tam wyrównywania ciśnienia słychać czasem różne inne dźwięki ( ułamek sekundy) wg mnie nie związanych z jazdą. Czasem zaskakujących. No ale to subiektywne odczucie.
P.S. wszystkie odpowiedzi są czysto teoretyczne podparte niewielką wiedzą własciciela w w/w temacie

Awatar użytkownika
janot
Posty: 199
Rejestracja: wtorek, 3 maja 2016, 18:21
Model i rocznik moto.: XJR1300 2000
Województwo: W-mazowieckie

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: janot » wtorek, 27 czerwca 2017, 19:06

Mnie po prostu nie męczy hałas, generowany przez Moto, ile bym nie przejechał czy 10 km czy 200 km. Tłumiki mam wydłubane i dekle z rurką fi 38 mm założone.
Co do dousznych kołków, tych piankowych, jednorazowych,to mam uczulenie na ten materiał.

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
XRzysJek
Posty: 846
Rejestracja: czwartek, 1 kwietnia 2010, 09:29
Model i rocznik moto.: 4PU '95
Województwo: W-mazowieckie
Lokalizacja: Dolina Środkowej Wisły
Kontaktowanie:

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: XRzysJek » wtorek, 27 czerwca 2017, 19:58

Są jeszcze takie z wosku a może były, ale tłuste ucho po nich. Albo spróbuj silikonowych na basen ok 25 zł. Ja ujeżdżam ciche motory, ale po trasie 700km bez, się nauczyłem co znaczy długotrwały głośny szum. Teraz to nawet do wiertarki w garażu zakładam zagłuchy. Szkoda zdrowia lub pieniędzy na drogie głośniki.

pansmok
Posty: 7
Rejestracja: czwartek, 5 stycznia 2017, 14:30
Model i rocznik moto.: XJR1300 Racer | 2015
Województwo: W-mazowieckie

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: pansmok » wtorek, 27 czerwca 2017, 20:24

XRzysJek pisze:Artykuł sponsorowany. Jednorazówki spokojnie można stosować wiele razy a ich zgubienie nie spowoduje palpitacji serca. Ale kto bogatemu zabroni.


Artykuł powstał, bo w przypadku moich uszu - o nietypowym kształcie - jednorazówki się nie sprawdzały. Jeśli dla Ciebie są ok - korzystaj do końca świata. Ja tylko przedstawiam rozwiązanie, które w moim przypadku się sprawdziło.

Awatar użytkownika
XRzysJek
Posty: 846
Rejestracja: czwartek, 1 kwietnia 2010, 09:29
Model i rocznik moto.: 4PU '95
Województwo: W-mazowieckie
Lokalizacja: Dolina Środkowej Wisły
Kontaktowanie:

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: XRzysJek » wtorek, 27 czerwca 2017, 20:45

Będę !! :)

Awatar użytkownika
Zdzislaw
Posty: 2852
Rejestracja: poniedziałek, 13 grudnia 2010, 14:39
Model i rocznik moto.: PzKpfw.Ausf.DT-75
Województwo: C-kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Janikowo
Kontaktowanie:

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: Zdzislaw » wtorek, 27 czerwca 2017, 21:45

Jak ktos leżał w: http://jurasza.umk.pl/kliniki/klinika-o ... foniatrii/ lub na podobnym oddziale wie, że ze słuchem nie ma żartów, co to są szumy uszne i inne gówna. Trasy powyżej 50km, mimo kasków Shoeia w zanadrzu jadę w stoperach, w pracy słuchawki Peltory nr. 3 i kupa. 5 lat z szumem w uchu, 10 lat pracy w hałasie....badania audiologiczne w Bydgoskiej klinice, jakbym w kosmos leciał. Zwykła komora, w której badają słuch to jest nic.... Dbajcie o swój słuch i uszęta. Niektórzy dużo by dali za przespaną w ciszy noc.
Na zlota, jak dotrę, to mogę wziąć jakieś wypróbowane zatyczki do uszu- 3M.

W robocie zatyczki niwelują dzwieki niskie, sluchawki wysokie. w obydwóch wyciszaczach na raz nie da rady egzystować na dłuższa metę- w bani kołowrotek, jak na haju i wódce.

Awatar użytkownika
Tomson
Posty: 901
Rejestracja: piątek, 9 kwietnia 2010, 20:41
Model i rocznik moto.: HONDA CBX 1000, CBR 1000
Województwo: W-mazowieckie
Lokalizacja: Żyrardów

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: Tomson » środa, 28 czerwca 2017, 06:27

A ja nie lubię stoperów i innych zatyczek - będę głuchy. Raz się żyje...

Awatar użytkownika
janot
Posty: 199
Rejestracja: wtorek, 3 maja 2016, 18:21
Model i rocznik moto.: XJR1300 2000
Województwo: W-mazowieckie

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: janot » środa, 28 czerwca 2017, 08:13

Też zaryzykuję, dalej będę słuchał motora.Ale pewnie zaraz stracę słuch :-(
Tylko dopowiem, że uszy chłoną około 30% wszystkich dźwięków, reszta ciała, czyli cała masa naszej tłuszczoty, jest wrażliwa na dźwięk i chłonie wibracje, dewaulacje i dźwięki.
Więc, ja komuś przeszkadza doniosły dźwięk motocykla , niech se kupi 600 albo 125 .

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
farba
Posty: 2362
Rejestracja: wtorek, 3 sierpnia 2010, 18:26
Model i rocznik moto.: Żółta taryfa
Województwo: W-mazowieckie

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: farba » środa, 28 czerwca 2017, 12:18

"niech se kupi" - elektryka

Za niewiele więcej można kupić intercom posiadający funkcję wycinania hałasu

Awatar użytkownika
rkluczyk
Posty: 1081
Rejestracja: czwartek, 31 stycznia 2008, 21:06
Model i rocznik moto.: FJR 1300 RP13
Województwo: P-wielkopolskie
Lokalizacja: Wągrowiec
Kontaktowanie:

Re: Dźwięk ciszy, czyli rzecz o słuchu u motocyklistów

Postautor: rkluczyk » środa, 28 czerwca 2017, 16:54

artur pisze:- jeden minus to - podczas zmiany czy tam wyrównywania ciśnienia słychać czasem różne inne dźwięki ( ułamek sekundy) wg mnie nie związanych z jazdą. Czasem zaskakujących. No ale to subiektywne odczucie.

Faktycznie zaskakujące i dziwne czasem.


Wróć do „Linkownia.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość